Istnieją na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie instrumenty trudne w zrozumieniu. Przykładem jest prawo poboru. W artykule wymienione główne zagrożenia z nim związane oraz kilka uwag przydatnych do bezbolesnego przejścia przez podniesienie kapitału zakładowego spółki akcyjnej.

I. OPÓŹNIENIE PODANIA CENY NOWEJ EMISJI
Jednym z głównych zagrożeń jest cena nowej emisji. Inwestorzy liczą, że będzie ona podana z dyskontem (obniżona, od razu zapewniająca pewien poziom zysku) do dotychczasowego kursu, co de facto może obniżać jego poziom, generować ataki spekulacyjne. Spółki mało etyczne podają taką informację w ostatniej chwili.

II. BRAK ZROZUMIENIA MECHANIZMU FUNKCJONOWANIA PRAWA POBORU
Każdy inwestor posiadający akcje standardowo w dniu ustalenia prawa poboru otrzymuje kilka szans. Może z nich skorzystać, biorąc udział w nowej emisji lub je odsprzedać. Niewykonanie żadnej z czynności skutkuje pewną stratą, ponieważ od kursu notowanego papieru wartościowego odejmuje się teoretyczną wartość prawa poboru.

III. REALNE OSZUSTWO, BRAK EMISJI
Kilka razy na GPW zdarzyło się, że po zapłacie za prawo do nowych akcji inwestorzy zostawali z niczym, ponieważ spółka nie uzyskała ostatecznej zgody na wprowadzenie papierów wartościowych. Pieniądze też gdzieś przepadały. Niektórzy akcjonariusze do tej pory toczą spory w sądach. Chodzi bowiem o wielki kapitał.

IV. PRAWO POBORU W HANDLU
Prawem poboru handluje się wtórnie. Nie ma maksymalnych widełek spekulacyjnych, dlatego często inwestorzy wpadają w szał sprzedaży lub zakupu(zależy od oferty). Równolegle do prawa poboru funkcjonuje też kurs normalnych akcji, więc w tym czasie akcjonariusze narażają się na spore wahania płynności.

V. DŁUGOTERMINOWY PROCES WPROWADZANIA EMISJI
Akcjonariusz zainteresowany prawem poboru musi po prostu czekać na asymilację nowych akcji ze starymi papierami wartościowymi, aby zrównoważyć dotychczasowy udział kapitałowy. Niektóre spółki mają tendencję do przedłużenia procesu.

VI. ŹLE DOBRANE PROPORCJE
Posiadając tysiąc akcji akcjonariusz dostaje tysiąc praw poboru, które w proporcji rozdzielają się na nowe papiery. Niektóre spółki posługują się dziwacznymi stosunkami tzn. 44:1. Brak równomiernego podziału generuje straty.

VII. EMOCJONALNOŚĆ
Czasami nowy prospekt zupełnie nie odpowiada oczekiwaniom rynku. Wtedy prawo poboru staje się jedynie instrumentem spekulacyjnym, bez jakichkolwiek praktycznych wartości, a inwestorzy zaczynają masową wyprzedaż. Sztuką jest też przeprowadzenie emisji w sprzyjającym okresie cyklu koniunkturalnego.

SŁOWO PODSUMOWANIA

Dobre spółki podają od razu konkretne zasady wdrożenia praw poboru, dają możliwość wykorzystania dyskonta. Nie ociągają się z akceptowaniem wszystkich najważniejszych terminów. Prawo poboru to, aż siedem zagrożeń, co wydaje się wynikiem zwiększającym niepewność. Dobrze oceń przedsiębiorstwo, zanim zaangażujesz się w zamkniętą subskrypcję z prawem poboru, ponieważ możesz się bardzo rozczarować. Najbrutalniejszym, negatywnym przykładem do tej pory wypominanym na rynku kapitałowym jest marka FON.

Przeczytaj też:

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.