Spadek po zmarłym ojcu – problemy

Pytanie: Witam Państwa! W ostatnim czasie nie mogę poradzić sobie z dość zagmatwaną sytuacją odnośnie spadku po moim ojcu. Nie znalazłem żadnych informacji, które pomogłyby mi rozwiązać problem. Postanowiłem więc, że zdam się na Państwa łaskę i napiszę ten e-mail. Jak już się Państwo zdążyli domyślić chodzi o spadek po moim zmarłym ojcu. Co ciekawe, ojciec miał syna z pierwszego małżeństwa, który od ponad 20 lat w żaden sposób nie kontaktował się z ojcem – czy to osobiście, czy telefonicznie. Oczywiście, jak to zwykle po śmierci bywa nadchodzi czas upomnienia się o rzeczy zmarłego, jego spadek i domniemane wartości. Tak też jest i w tym przypadku – syn nagle przypomniał sobie o spadku. Odnośnie tej sprawy mam do Państwa kilka pytań, na które mam nadzieję znajdę odpowiedź. Pierwsze z nich dotyczy mojego samochodu, którym współwłaścicielem był mój zmarły tata. Czy samochód może być w tym wypadku przedmiotem przeprowadzanego spadku? Jeżeli tak, to czy będę zmuszony do wypłacenia bratu części wartości samochodu, mimo iż osobiście kupiłem go za swoje pieniądze? W przypadku, gdy będę musiał opłacić brata, to czy mogę upomnieć się o część kosztów jego utrzymania? (chodzi o polisę ubezpieczeniową OC/AC). Drugie pytanie dotyczy mieszkania, które zostało na mnie przepisane kilka lat przed śmiercią mojego ojca. Jestem jego właścicielem, z wpisem do ksiąg wieczystych. Czy brat może ubiegać się o jakąś część mieszkania? Dodatkowo chciałbym dowiedzieć się czy sąd będzie brał pod uwagę fakt, że brat nie kontaktował się z ojcem od ponad 20 lat, a przypomniał sobie o nim dopiero, gdy nastąpiła jego śmierć – spadek. Bardzo proszę o udzielenie możliwie prostych odpowiedzi. Pozdrawiam serdeczne, Wojtek.

Odpowiedź: Z przedstawionych przez Pana informacji wynika, że zmarły ojciec był współwłaścicielem samochodu, dlatego też będzie wchodził w element spadku i nie zmienia faktu to, że kupił go Pan za swoje pieniądze. Dla sądu będzie to nieistotne, choć decyzja może zaboleć. W kwestii mieszkania sprawa wydaje się być dużo bardziej złożona. Ponieważ w przypadku, gdy otrzymał Pan darowiznę mieszkania, to brat będzie miał możliwość domagać się zachowku. Jeżeli jednak jest tzw. darowizna z dożywociem, to brat nie będzie mógł nic z tym zrobić. Sąd będzie brał wszelkie okoliczności podejmując swoją ostateczną decyzję – także te kontaktowe. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli brat nie został wydziedziczony, to ma szansę pozyskać część zachowku. Mam nadzieję, że udzielona odpowiedź była dla Pana pomocna. W razie jakichkolwiek pytań proszę o ponowny kontakt.