Gdy zachodzimy w ciążę w naszej głowie w naturalny sposób kiełkują obawy. Zdrowie dziecka i nasze większe koszty, być może potrzeba znalezienia nowego mieszkania, a także pytanie o to, czy szef nie może nas zwolnić tylko za to, że czekamy na naszą pociechę. To bardzo istotna kwestia, które powoduje niepokój u wielu Polek, dlatego warto się jej przyjrzeć, aby móc spokojnie i racjonalnie przemyśleć swoją sytuację. Wiadomo bowiem powszechnie, że panika i pochopne decyzje niczego dobrego nie przynoszą.

Najlepszą sytuacją jest taka, gdy mamy podpisaną umowę o pracę na czas nieokreślony. Niemożliwym będzie jej rozwiązanie ze względu na naszą ciążę – jedynym wyjątkiem będzie sytuacja, gdy poważnie naruszymy swoje pracownicze obowiązku lub utracimy uprawnienia wymagane do pełnienia zawodu. W tym nie ma jednak niczego dziwnego czy niepokojącego, bo nie będąc także w tym stanie również utraciłybyśmy dzierżoną przez nas dotychczas posadę. Wystarczy nam jedynie zwolnienie lekarskie.

W przypadku umowy na czas określony, zastępstwo lub okres próbny przekraczający jeden miesiąc dobrze jest, gdy obowiązuje ona przynajmniej do czasu przekroczenia trzeciego miesiąca ciąży. Wtedy pracodawca zmuszony będzie przez obowiązujące przepisy do przedłużenia jej do dnia porodu, w którym to się kończy. Będziemy jednak otrzymywać wtedy zasiłek macierzyński o wysokości stu procent pensji. Jego czas zależy od tego, które to nasze dziecko. Przy pierwszym będzie to osiemnaście tygodni, przy kolejnym już dwadzieścia tygodni, a przy urodzeniu kilkorga aż dwadzieścia osiem tygodni. Uwzględnić trzeba fakt, że ZUS oraz pracodawca mogą badać prawidłowość wykorzystywania zwolnienia lekarskiego.

Inaczej jeszcze – co zrozumiałe – prezentuje się kwestia prowadzenia działalności gospodarczej i zajścia w ciążę. Jeżeli terminowo opłacano dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, to ZUS musi wypłacać nam zasiłek chorobowy będący rezultatem sum wpłacanych przez dwanaście miesięcy przed przejściem na zwolnienie ze względu na ciążę – kwota ta minimalnie wynosi 1597, 51 złotych. Zwolnienie należy przesłać do właściwego dla nas oddziału ZUS na przestrzeni trzydziestu dni od jego otrzymania. Należą nam się wtedy pieniądze za dni zwolnienia, a składki wpłacamy tylko za dni faktycznie wykonywanej przez nas działalności. W czasie zwolnienia nie możemy prowadzić działalności czy wystawiać faktur, ale można spokojnie odliczać koszta stałe pokroju pensji pracowników.

Jak widać nie ma powodów do niepokojów, jeżeli z pracodawcą wiąże nas umowa o pracę lub prowadzimy własną działalność gospodarczą. Polskie prawo przyznaje nam pewne przywileje związane z naszym wyjątkowym stanem, należy więc je wykorzystać dla dobra naszego dziecka oraz zapewnienia sobie komfortowych warunków. W końcu w tym okresie nie ma na świecie niczego, co mogłoby zostać uznane za ważniejsze dla nas jako matek – wykorzystajmy więc dane nam przez ustawę uprawnienia. Niczego na tym nie stracimy, a trzeba skupić się na priorytetach.