W 2000 r. Wypłaciłem trzy raty po 500 zł jako rentę mojej matce. Spisałem w związku z tym z nią umowę (bez notariusza). Teraz słyszę, że nie mogę tych pieniędzy odpisać od dochodu bo matce nie można ustanowić renty czy to prawda?

Zgodnie z przepisami prawa cywilnego oraz podatkowego, nie ma znaczenia fakt, jak zatytułowana jest umowa; ważny jest charakter czynności, którą umowa ta ustanawia. Jeśli więc np. między stronami umowy istnieje obowiązek alimentacji, to jakiekolwiek przekazane przez stronę zobowiązaną do alimentacji świadczenie będzie zawsze miało charakter alimentów, niezależnie od tego, że strona zobowiązana do alimentacji nazwie umowę np. umową renty. I w tym sensie możliwe jest, że Pańskie świadczenie na rzecz matki miało właśnie taki charakter.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie zawsze między rodzicami i dziećmi istnieje obowiązek alimentacji. Kończy się on bowiem z chwilą, gdy strona znajdująca się w gorszej sytuacji materialnej (w tym przypadku matka) ma swoje stałe źródło dochodów. Jeśli więc matka ma stałą rentę albo emeryturę, osiąga dochody z pracy itp., to syn może ustanowić na jej rzecz prywatną rentę i fiskus nie będzie w stanie tego zakwestionować. Po prostu w tym przypadku nie ma obowiązku alimentacji.

Jeśli więc w tym konkretnym przypadku matka ma stałe dochody, można dokonać odliczenia z tytułu prywatnej renty. Zgodnie z ubiegłorocznymi orzeczeniami Sądu Najwyższego ważne jest tylko, by ustanowienie prywatnej renty wiązało się z istnieniem konkretnych okoliczności, np. pozostawaniem rentobiorcy w niedostatku, chęcią sfinansowania kuracji medycznej itp. W takim przypadku umowa może być zawarta również w zwykłej formie (bez udziału notariusza), a wypłacenie renty trzy razy dowodzić, że świadczenie miało charakter okresowy. Nie ma więc żadnych formalnych przeszkód, by skorzystać z odpisu wypłaconej w formie renty kwoty od podstawy opodatkowania za 2000 rok.