Pytanie 1: Witam serdecznie. Wygląda na to, że dałem się w dość prosty sposób nabrać i teraz nie wiem jak się z tego wyplątać. Pomyślałem o Państwu, gdyż na łamach swojego serwisu odpisujecie ciekawie, rzetelnie i co najważniejsze prosto – prostym językiem, rozumianym przez przeciętnego człowieka. Nie ukrywam, że chodzi o rozwiązanie kłopotu z kredytem, a wszystko przez własną głupotę. Otóż, jakiś czas temu podpisałem z firmą – mieszczącą się w Stanach Zjednoczonych – umowę o kredyt na wysokość 10 tysięcy złotych. Umowa została sporządzona dokładnie na rok czasu, a oprocentowanie w ciągu tego roku miało mnie wynieść tylko 4 procent. Jest to więc tzw. pożyczka prywatna, z tym że udzielana przez firmę w Stanach Zjednoczonych. Problem polega na tym, że firma chcąca udzielić pożyczki zażądała ode mnie opłaty dotyczącej ubezpieczenia i rejestracji. Oczywiście nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wspomniana już firma uiszczenia opłat po raz drugi. Co ciekawe po uiszczeniu pierwszej opłaty pieniądze miały zostać przekazane za pomocą Western Union w dwóch transzach po 5 tysięcy złotych. Muszę także zwrócić uwagę na fakt, że opłaty o które się tak upominają, nie są uwzględnione w koszcie kredytu. Czy jest to legalne? Czy ta firma ma prawo żądać czegoś, czego nie ma w umie? Oczywiście chodzi mi jak na tą sprawę zapatruje się polskie prawo, bo z nim jestem na bakier. Proszę o pomoc! Pozdrawiam, Darek.

Odpowiedź 1: W chwili obecnej nie jesteśmy w stanie Panu pomóc, ponieważ nie uzyskaliśmy wszystkich potrzebnych informacji, które mogłyby rozwiązać zaistniały problem. Pierwsza sprawa to taka, czy umowa pożyczki została spisana bezpośrednio w Stanach Zjednoczonych, czy może odbyło się to w Polsce? Jeżeli nie, to czy umowa została zawarta poprzez internet? Proszę też uwzględnić nieco więcej informacji o opłatach, których domaga się firma. Udzielenie nam odpowiedzi na te kilka dodatkowych pytań, znacznie ułatwi rozwiązanie problemu. Czekamy na odpowiedź.

Pytanie 2: Witam ponownie. Z racji tego, że ani mi, ani firmie nie opłacałoby się fatygować do innego kraju po udzielenie/odebranie pożyczki, całą sprawę załatwiliśmy za pośrednictwem internetu. Oprócz umowy, którą podpisałem, mam także potwierdzenie wysłania pieniędzy związanymi z opłatą i rejestracją przez Western Union. Co ciekawe, firma poinformowała mnie, że będzie domagać się wpłacenia ubezpieczenia i rejestracji funduszu na kwotę sięgającą ponad 20 tysięcy złotych. Proszę o szybką odpowiedź, bo już tracę nerwy na tych złodziei. Obawiam się, że będę musiała z tym iść na policję, a na jednej wizycie się na pewno nie skończy. Dziękuje za odpowiedź! Darek.

Odpowiedź 2: Na początku radzimy zachować spokój i nie podejmować żadnych ryzykownych kroków, które mogłyby mieć negatywny wpływ na toczącą się sprawę. Z przesłanych przez Pana kopii dokumentów wynika, że kwestia wnoszenia dodatkowych opłat nie została tu ujęta. Nie warto więc przesyłać dodatkowych środków. Być może nie będzie to dla Pana zbyt dobrą wiadomością, ale przesłane dokumenty nie mają żadnej wartości. Wysłane przez Pana pieniądze – w chwili oszustwa – na pewno nie zostaną odzyskane. Stany Zjednoczone to kraj, gdzie trudno odzyskać jakiekolwiek pieniądze. Najlepiej napisać do firmy w celu potwierdzenia, że pieniądze za opłaty zostały już pobrane. Skoro firma działa na terenie Stanów Zjednoczonych, to radziłbym oceniać ją pod kontem prawa amerykańskiego, a nie polskiego. Jeżeli firma w dalszym ciągu będzie żądać kolejnej opłaty, to najlepiej jest zażądać o wskazanie podstawy, do tego, że jest ona konieczna. Jeżeli firma nie uzasadni swojego postanowienia, to radziłbym głęboko zastanowić się nad odstąpieniem od umowy, gdyż może to przyczynić się do tego, że nie stracimy większych pieniędzy. Mam nadzieje, że nasza porada okaże się być dla Pana pomocna. W razie dodatkowych pytać proszę o ponowny kontakt.