Pytanie: Witam serdecznie. Od jakiegoś czasu mam problem związany z darowizną mieszkania. Otóż, jakiś czas temu mój ojciec – tuż po śmierci mamy – wykupił mieszkanie, po czym zapisał je jako darowiznę dla mnie. Tak się składa, że jestem synem. Od chwili darowania mieszkania minęło już ponad 10 lat. Mój ojciec w dalszym ciągu żyje, a ja mama jeszcze trzy siostry. Czy w przypadku śmierci mojego ojca, będę zmuszony wypłacić braciom zachowek od darowanego mieszkania? Wolę to wiedzieć, bo ojciec nie najlepiej się czuje, a bracia nie są do mnie zbyt przychylnie nastawieni, choćby ze względu na to mieszkanie. Proszę o doradztwo i pomoc. Dziękuje, Mariusz.

Odpowiedź: Zapoznając się z Pana sprawą ciężko nie stwierdzić zgodności z Art.994.§1. Który mówi, że przy obliczaniu zachowku nie dolicza się do spadku drobnych darowizn, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od otwarcia spadku, darowizn na rzecz osób nie będących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku. Jeżeli w jakimś sensie chce Pan uniknąć zachowku, to musi Pan sporządzić umowę na dożywocie. Umowa ta może być spisana przez nasze biuro prawnicze. Proszę o kontakt, w chwili zainteresowania.

Przeczytaj też: