Pytanie:

Jestem mężatką, jednak w pewnych sytuacjach mąż zaczyna mnie straszyć, że przepisane na niego siedlisko z ziemią – przez jego rodziców, w ramach darowizny – jest tylko jego i gdy będzie chciał to poprosi rodziców o cofnięcie darowizny, a ja pozostanę z niczym. Czy jest to możliwe? Czy mam się czego obawiać? Myślałem, że darowizna jest traktowana jako własność majątkowa do podziału – np. z chwilą rozwodu. Proszę o radę.

Odpowiedź:

Niestety może mieć Pani słuszne powody do obaw, gdyż darowizna może zostać cofnięta. W jakich przypadkach się to stosuje? Główny powodem odebrania darowizny jest rażąca niewdzięczność obdarowanego. Jeżeli się wykaże, że tak właśnie jest, to nie będzie żadnego problemu ze zwrotem mienia do jego pierwotnego właściciela. Warto jednak pamiętać, że musi być to sytuacja niezwykle krzywdząca darczyńce. W większości przypadków trzeba było, by się dopuścić odmówienia pomocy np. w chorobie. Inne powody rażącej niewdzięczności to odmowa pomocy osobom starszym, pobicie darczyńce lub ciężkie znieważenie np. słowami. Na tych przykładach widać ewidentnie, że niezwykle łatwo jest doprowadzić do sytuacji, w której darczyńca poczuje się źle, co skutkować może odebraniem mienia, które nam przekazał. Z Pani słów wynika jednak, że żadna z tych czynności nie została spełniona, jednak w dzisiejszym świecie ciężko liczyć na jakąkolwiek uczciwość, a już tym bardziej w przypadku podziału majątku.

Przeczytaj też: