Pytanie:

Jeszcze kilka lat temu – koło 2006 roku – wzięłam kredyt na firmę, która obecnie już nie istnieje. Ostatnio jednak dostała pismo od elektronicznego sądu, że należy zapłacić za swoje zobowiązania. Problem w tym, że w tym czasie zdążyła je przejąć firma windykacyjna. Słyszałam coś jednak o przedawnieniu długu. Czy mogę go zastosować w swoim przypadku? Gdzie i co należy skierować, by starać się o przedawnienie długu, który teoretycznie nie powinnam już płacić? Dziękuje za rady i konkretną odpowiedź.

Odpowiedź:

Oczywiście, że ma Pani prawo złożyć odwołanie od tej decyzji. W tym wypadku należy zwrócić się do sądu, z wnioskiem sprzeciwiającym się. Należy jednak pamiętać, że nakaz zapłaty jaki Pani odebrała powinien mieć nie więcej niż dwa tygodnie. Dlaczego? Ponieważ po tym terminie wyrok sądu się uprawomocnia, dzięki czemu będzie Pani zmuszona do zapłaty długów, gdyż w przeciwnym razie sprawa trafi do komornika. Powinna Pani wysłać pismo sprzeciwiające się zadłużeniu – powinna Pani podnieść zarzut przedawnienia – w ciągu dwóch tygodni od odebrania pisma. Swój sprzeciw może Pani wyrazić za pośrednictwem poczty internetowej lub poczty tradycyjnej – zalecam skorzystania z obu przypadków, gdyż wtedy będzie 100% pewność dostarczenia przesyłki na czas. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem nie musi Pani płacić za długi, które zostały uznane za przedawnione, jednak są nie wyda orzeczenia za nas, stąd potrzebny jest Pani sprzeciw.

Przeczytaj też: