Żeby uzyskać kredyt lub pożyczkę wystarczy mieć stałe dochody. To samo dotyczy zakupów na raty. Przez taką dostępność produktów finansowych, łatwo się zagalopować i wziąć na siebie zbyt dużo zobowiązań. Wtedy miesięczne raty zaczynają ciążyć i się nawarstwiać. W połączeniu z bieżącymi wydatkami stają się tak dużym obciążeniem, że stopniowo powiększają się zaległości. Jeżeli zobowiązania nie będą regulowane, odsetki drastycznie zaczną windować w górę. I tak pętla zadłużenia zaciska się coraz bardziej, aż dochodzi do momentu, kiedy dłużnik staje się niewypłacalny…

Kiedy wszystkich zaległości zbiera się tyle, że przewyższają miesięczne dochody, wierzycielowi coraz trudniej odzyskać swoje pieniądze. Próbuje drogą polubowną i przez sprawy sądowe, ale jeżeli dłużnik ma bardzo złą sytuację finansową, na nic się to nie zda. Kolejne próby będą się kończyły niepowodzeniem. Mało tego, że dłużnik nie odda pieniędzy, wierzyciel będzie musiał pokrywać koszty związane z kolejnymi czynnościami prawnymi. Nie napawa to optymizmem. Co można zrobić, by zminimalizować straty? Coś, co pozornie wcale nie kojarzy się z czymś pozytywnym, czyli umorzyć zadłużenie.

Czy dłużnik musi zgodzić się na umorzenie długu?

Umorzenie długów nie musi oznaczać dla wierzyciela samych strat. Jeżeli jest on świadomy tego, że pieniądze już przepadły i dłużnik ich nie odda, poprzez umorzenie może zaoszczędzić na dalszych próbach egzekwowania. Ponadto kwota podstawowa, czyli z pominięciem odsetek, może zostać wpisana do kosztów uzyskania przychodów. Wierzyciel nie jest zobowiązany do tego, by odstąpić od całego długu, umorzeniu może podlegać jego część.

Chociaż umorzenie wiąże się dla dłużnika z korzyściami, w końcu przestaje być zobligowany do uregulowania danej kwoty, musi zgodzić się na warunki zaproponowane przez wierzyciela. Wszystko musi być zawarte w specjalnym oświadczeniu i dopiero, kiedy dłużnik to zaakceptuje, umorzenie staje się faktem. Przebieg procesu umorzenia długów precyzują zapisy kodeksu cywilnego. Inaczej jest w przypadku pozwów. Jeżeli roszczenie jest dochodzone pozwem, jego cofnięcie lub zrzeczenie się nie wymaga tego, aby dłużnik wyraził zgodę. W takiej sytuacji umorzona kwota jest traktowana jako przychód dłużnika i jest opodatkowana.

Jak nie umorzenie, to co?

Do umorzenia długów dochodzi rzadko i to zazwyczaj w takich sytuacjach, kiedy sytuacja dłużnika jest fatalna, a wierzyciel nie ma już żadnych nadziei. Można zażądać przedstawienia wartości całego majątku i tego, co wchodzi w jego skład. Ponieważ składanie fałszywych zeznań jest karalne, zostanie uwzględnione wszystko. Jeżeli faktycznie dłużnik jest niewypłacalny, zostaje wpisany do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych. Jeżeli wierzyciel chce pozbyć się niechcianego balastu, może dług sprzedać. Funkcjonuje wiele giełd, na których wierzyciele wystawiają długi na sprzedaż, w tym przedawnione, których nie można odzyskiwać z pomocą instytucji państwowych jak sądy. Warto pamiętać, że nawet jeśli dług jest przedawniony, wierzyciel może usiłować odzyskać pieniądze polubownie.

Źródło: https://pozyczkolog.pl/pl/umorzenie-dlugu-kiedy-mozna-umorzyc-dlug