Moment, w którym umiera nasze ukochane zwierzę lub pupil dziecka z pewnością nie należy do przyjemnych. Jeszcze gorzej dzieje się, gdy dochodzi do tego w trakcie wizyty u specjalisty. Po kimś takim oczekujemy pomocy naszemu zwierzęciu, a nie jego uśmiercenia. Nie dziwi więc, że w przypadku nieudanego zabiegu żądać będziemy jakiejkolwiek satysfakcji i nie zadowolimy się przeprosinami. Zależy nam na wyciągnięciu konsekwencji wobec niechlujnego weterynarza oraz na tym, aby otrzymać pieniężną rekompensatę. Można to zrobić i co powinno nas cieszyć, nie jest to proces szczególnie skomplikowany.

Należy skierować swoje kroki do Okręgowej Izby Lekarsko – Weterynaryjnej. Tam informujemy pracowników o sytuacji do której doszło i o tym, że naszym zdaniem to właśnie błąd w sztuce poskutkował zgonem czworonoga lub innego zwierzęcego towarzysza. Podzielenie się taką informacją spowoduje bliższe zbadanie całej sprawy, a także da dostęp do interesujących nas w takim wariancie rezultatów – możliwości uzyskania odszkodowania i ukarania kogoś, kto błędnie wykonuje swój zawód.

Wprawdzie pieniądze nie przywrócą do życia naszego zwierzaka, ale to jedyne logiczne wyjście z całej sytuacji. Zgłaszając takie incydenty miejmy też świadomość tego, że jeżeli podobne zdarzenia odbywały się już w przeszłości, to szanse na ukaranie weterynarza będą wzrastać. Chociażby z tego powodu nie należy ignorować tego, do czego doszło – inni ludzie także tracili i tracą psy czy koty przez czyjeś niedbalstwo.

Przeczytaj też: