Podejmując decyzję o założeniu lub rozbudowie własnej firmy stajemy często przed poważnym dylematem skąd wziąć pieniądze na finansowanie inwestycji. Rozwiązań jest kilka, jednak w większości przypadków spotkamy się z terminem „analiza due diligence”, od wyniku której firmy zajmujące się współfinansowaniem inwestycji zazwyczaj uzależniają decyzję. Czym zatem jest analiza due diligence? Co kryje się pod tym terminem? Zachęcamy do zapoznania się z krótkim opisem.

Z punktu widzenia przedsiębiorcy już sama decyzja czy w ogóle ubiegać się o dodatkowe źródło finansowania nie jest decyzją prostą. Wiadomo, trzeba spełnić sporo różnych wymagań, dostarczyć wiele dokumentów, czekać na decyzję. Z kolei już po uzyskaniu środków pozostają jeszcze zobowiązania, jak chociażby spłata rat kredytu jeśli zaciągaliśmy kredyt, czy wysyłanie regularnych sprawozdań finansowych do firmy inwestycyjnej.

A co jeśli się nie uda? Co jeśli firma nie będzie przynosiła spodziewanych zysków?

Przed podobnym dylematem stoją instytucje zajmujące się na co dzień współfinansowaniem inwestycji, bo przecież nie mogą sobie pozwolić na zainwestowanie własnych środków w ciemno, bez wcześniejszej oceny nowego projektu lub kondycji istniejącej firmy. Dlatego właśnie swoje decyzje uzależniają od wyników analizy due diligence (pol. „należyta staranność”). Jest to mówiąc krótko rodzaj audytu, mający na celu określenie stanu firmy lub projektu, poprzedzający podjęcie decyzji o przyznaniu środków na jego rozwój, przy czym o ile audyt obejmuje zazwyczaj jakiś określony wycinek działalności firmy, to analiza due diligence ma na celu całościową i drobiazgową ocenę stanu przedsiębiorstwa mający na celu jego wycenę.

Będzie tu zatem brany pod uwagę stan prawny, analiza sytuacji finansowej, kwestie podatkowe czy technologiczne. Badanie takie zazwyczaj zleca inwestor, choć może się zdarzyć, że odbędzie się ono na zlecenie firmy będącej przedmiotem negocjacji. Taka sytuacja ma ten plus, że dzięki audytowi właściciel będzie w stanie dokładnie zorientować się w sytuacji wewnątrz firmy i w przypadku stwierdzenia jakichkolwiek słabych punktów zareaguje odpowiednio wcześnie, a dzięki temu z kolei będzie mógł uniknąć odmownej decyzji inwestora.

Czas trwania takiego badania jest różny i zależy od wielkości sprawdzanej firmy. Może ono zająć od kilku tygodni nawet do kilku miesięcy. Analizy takie zazwyczaj zleca się wyspecjalizowanym firmom zewnętrznym, które zatrudniają specjalistów z różnych dziedzin, dzięki temu są w stanie bezstronnie ocenić stan przedsięwzięcia, którego dotyczyć będzie ewentualna inwestycja.

Z uwagi na ten fakt, powinno się dołożyć wszelkich starań, aby ułatwić pracę kontrolerom i bezwzględnie współpracować z nimi podczas całego procesu. Warto bowiem pamiętać, że kontrola kończy się pisemnym i szczegółowym raportem opisującym kondycję firmy, a przecież każdemu przedsiębiorcy zależy na tym, aby jego firma funkcjonowała na rynku jako solidny partner.

Due diligence to praktyka bardzo popularna na całym świecie, a jej początki sięgają lat 30 XX wieku. Pomimo, że może sama sytuacja związana z obecnością obcych osób wyszukujących szczegółów działalności firmy może wydawać się niekomfortowa, jest to procedura powszechna i w żadnym wypadku nie należy się jej obawiać. Przeciwnie – należy traktować ją w kategorii korzyści, daje bowiem prawdziwy i bezstronny obraz przedsiębiorstwa, a co za tym idzie pomoże zidentyfikować i wyeliminować potencjalne słabe punkty.

Źródło: Asa-Fin.com – wsparcie inwestycji