Mam pytanie związane z prawem. Otóż ostatnio miałam nieprzyjemność związaną z obserwowaniem przestępstwa popełnianego przez mojego sąsiada. Czy jako świadek przestępstwa mam obowiązek zgłosić to na policję? Czy niezawiadomienie policji o przestępstwie jest karalne?

Bardzo często otrzymujemy tego typu pytania, w związku z czym postanowiliśmy przygotować ten artykuł, którym na nie własnie odpowiemy. Wierzymy, że dzięki temu widząc sąsiada wyłamującego drzwi do piwnicy innego sąsiada, niszczącego czyjeś auto, atakującego przechodnia czy bijącego go będziemy już wiedzieć co robić i jak reagować.

Na początku chcemy zauważyć, że w tego typu sytuacji stoimy na dość cienkiej linii, która rozgranicza pomiędzy sobą dwie sprawy, jaką jest wtrącanie się w czyjeś życie oraz ochrona prawa. I tu trzeba sobie jasno powiedzieć: zawsze powinniśmy bronić prawa stając po stronie ofiary. Każdemu przecież zależy na tym, aby wiedzieć kto zniszczył jego samochód lub włamał się do jego piwnicy. Postaw się z resztą na miejscu takiej ofiary, a zrozumiesz, że nie reagując na takie zachowania i udając, że nic się nie stało postępujesz niegrzecznie. I jak się okazuje niezgodnie z prawem.

Milczysz? Popełniasz przestępstwo

 

Zgodnie z polskim prawem obserwowanie przestępstwa i niereagowanie na nie jest z nim niezgodne. Człowiek widzący taką sytuację zobowiązany jest do odpowiedniego zareagowania, jak chociażby do powiadomienia o przestępstwie odpowiednich służby. Wystarczy zatem zadzwonić na policję i dokładnie opisać sytuację. W przypadku, w którym wiemy kto popełnia przestępstwo powinniśmy podać jego dane, a także adres. Ukrywając tego typu informacje popełniamy czyn karalny. W takiej sytuacji, jeśli osoba poszkodowana zgłosi sprawę do sądu osoba niezawiadamiająca policję o przestępstwie może stanąć przed sądem oskarżona o utrudnianie śledzstwa.

Wszelkie zeznania zgłaszać można na komisariacie policji robiąc to nawet anonimowo.

Przeczytaj też: