Przeliczając kwestie związane z emeryturą często zadajemy sobie pytanie – czy okres, w którym studiowaliśmy w jakikolwiek sposób wlicza się do niej? To niewątpliwie ważna sprawa, ponieważ od niej zależy nasza przyszłość. Warto się nią zainteresować, aby nie popełnić błędu, który mógłby nas nieco kosztować – za wiedzę w tym wypadku niczego nie zapłacimy, a może się ona nam z pewnością bardzo przydać za mniej lub bardziej odległy czas. Na pewno staże oraz praktyki studenckie będą się wliczać po spełnieniu jednego warunku – należy podpisać umowę z pracodawcą, co umożliwi odprowadzanie ubezpieczeń społecznych. Tak samo wygląda kwestia w ich odbywaniu za granicą – muszą zostać potwierdzone umową, a składki mają być odprowadzane do Polski lub uregulowane w inny sposób. Co jednak w kwestii samej nauki?

Jest on naliczany jako okres nieskładkowy, a więc potraktowany przelicznikiem o wartości 0,7 procenta. Trzeba jednak je ukończyć w okresie przewidywanym przez cykl nauczania – niewłaściwym wyjściem dla dobra naszej emerytury byłoby je rozciągnąć na przykładowo osiem lat. Nieważny dla naszej emerytury będzie tryb – zarówno wybór płatnej, jak i dziennej edukacji będzie naliczany. Uwzględnić jednak koniecznie trzeba jedną rzecz – czas poświęcony nauce pokrywający się z okresem zatrudnienia zostanie korzystniej rozliczony przez ZUS – otrzymamy wtedy przelicznik 1,3 procenta.

Robienie doktoratu oraz okres aspirantury naukowej – w czasie przewidzianym na ich wykonanie – wraz z okresem asystenckich studiów przygotowawczych również zostanie potraktowany jako okres nieskładkowy. Oznacza to, że także będą wzięte pod uwagę przy obliczaniu stażu ubezpieczeniowego koniecznego do wyliczenia naszych emerytur lub rent, a także przynależnych nam z tego tytułu kwot pieniężnych.

Jak widać nie należy traktować czasu przeznaczonego na studia jako całkowicie zmarnowanych lat pod kątem swojej przyszłej emerytury, choć podjęcie pracy już w trakcie nauki w szkolnictwie wyższym poskutkuje lepszymi efektami. Wybór należy jednak oczywiście tylko i wyłącznie do nas – rozważenie plusów i minusów oraz możliwości w indywidualnym zakresie to jedyna sensowna droga, aby ustalić to, co należy począć. W przypadku dalszych wątpliwości z pewnością nie zaszkodzi skonsultować się z oddziałami ZUS, które będą zobowiązane poinstruować nas o tym, czego możemy się spodziewać. Nie ulega w każdym razie wątpliwościom, że troska o emerytury jest rzeczą wskazaną i rozsądną – nikt nie chciałby musieć pracować jeszcze dłużej.

Przeczytaj też:

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.