Jest to potocznie tzw. „rozwód kościelny”, czyli stwierdzenie ustania i nieważności małżeństwa od początku jego trwania przez władzę kościelną. W przeciwieństwie do rozwodu cywilnego, który jest znacznie prostszy do uzyskania, muszą zachodzić ku temu określone podstawy.

Jakimi argumentami możemy się posłużyć przy unieważnieniu?

Przy unieważnienia małżeństwa trzeba się posłużyć odpowiednimi argumentami, takimi jak:
– brak zdolności psychicznej do podjęcia małżeństwa (osoby niepoczytalne, chore umysłowo; jest to zarazem najczęściej przytaczany powód)
– zawieranie małżeństwa pod przymusem bądź pewnymi warunkami
– niepełnoletność osób w małżeństwie (w przypadku kobiety to mniej niż 16 lat, u mężczyzny to nieskończone 18 lat)
– bigamia, czyli zawarcie małżeństwa przez osobę związaną wcześniej węzłem małżeńskim
– jakikolwiek stopień pokrewieństwa pomiędzy małżonkami
– zawarcie małżeństwa bezprawnie, bez wcześniejszej zgody sądu

Jakie procedury obowiązują przy unieważnieniu małżeństwa?

O stwierdzenie nieważności małżeństwa mogą ubiegać się nie tylko sami zainteresowani, czyli małżonkowie, lecz także ich rodzice czy opiekunowie, a nawet prokurator, który może w tym dostrzec interes prawny. Należy pamiętać, że wniosek o unieważnienie można złożyć do sądu rodzinnego znajdującego się w obrębie zamieszkania małżonków bądź osoby wystosowującej pismo, maksymalnie w ciągu 3 lat od zawarcia małżeństwa. Do wniosku należy także dołączyć akt ślubu, akty urodzenia dzieci, różnego rodzaju zaświadczenia (np. lekarskie, o dochodach). Opcjonalne jest pełnomocnictwo dla adwokata, chyba że staramy się o obrońcę z urzędu.

Jakie są koszty i czas trwania unieważnienia małżeństwa?

Z uwagi na wciąż zwiększającą się liczbę „rozwodów kościelnych” czas tego procesu może sięgać nawet trzech lat. Tyczy się to postępowania w dwóch instancjach. Jest to zależne od przygotowania wszystkich wymaganych dokumentów, ale przede wszystkim od sprawności i doświadczenia adwokata. Te z kolei wiążą się z dodatkowymi kosztami związanymi z wynagrodzeniem obrońcy. Istotną rolę odgrywa też tutaj prowadzący sprawę Trybunał, który musi odpowiedzieć na wniosek i rozpocząć pracę w ciągu 30 dni od złożenia odpowiednich dokumentów.

Inne koszta związane ściśle z samym postępowaniem to koszt tzw. skargi powodowej, której przygotowaniem zajmuje się adwokat. Jest to wydatek rzędu kilkuset złotych. Nieco większe koszty obowiązują przy wynagrodzeniu dla Trybunału. Dodatkowe opłaty to np. wnioskowanie o opinię biegłych sądowych (np. lekarzy, psychologów, teologów) czy wynajęcie prawnika-kanonisty, którego praca jest znacznie droższa od typowego adwokata.

Wnioskująca strona może ubiegać się o rozłożenie kosztów sądowych na raty lub całkowite zwolnienie od wszelkich opłat, jeśli udowodni przed sądem swą trudną sytuację materialną.

Jak wygląda sama rozprawa o unieważnienie?

Postępowanie o unieważnienie małżeństwa znacząco różni się od typowego rozwodu cywilnego. Przede wszystkim nie ma przymusu osobistego stawienia się małżonków w Sądzie Kościelnym bądź diecezji, choć są to sytuacje zdarzające się bardzo rzadko. To samo tyczy się strony przeciwnej. Jest to związane z tym, że takie postępowanie nie polega na typowej rozprawie, z którą mamy do czynienia w sądach, lecz jest to zebranie wszystkich materiałów niezbędnych do przeprowadzenia takiego procesu oraz zeznań obu stron i ich świadków. Poza samymi małżonkami w rozprawie biorą udział ich adwokaci, sędzia, notariusz, obrońca węzła małżeńskiego oraz rzecznik sprawiedliwości.

Jakie są skutki unieważnienia małżeństwa?

Skutki w przypadku „rozwodu kościelnego” są bardzo podobne do tych określanych po cywilnym rozwiązaniu małżeństwa. Wszystkie kwestie związane z ustaleniem władzy rodzicielskiej, obowiązków alimentacyjnych i użytkowaniem wspólnego mieszkania określa sędzia. To samo dotyczy spraw majątkowych. Małżonkowie tracą wszelkiego rodzaju prawa spadkowe.

Unieważnienie małżeństwa nie oznacza jednocześnie statusu osoby wolnej dla Kościoła. Często jednak w takiej sytuacji małżonkowie mogą ponownie wziąć ślub kościelny.

Statystyki nie kłamią

Z roku na rok zwiększa się liczba zarówno rozwodów cywilnych, jak i kościelnych. W pierwszym przypadku mówimy nawet o 70 tysiącach rozwodów w skali roku, co oznacza wzrost o ponad 1/3 w porównaniu do 10 lat wstecz. Z kolei liczba rozwodów kościelnych w samym 2013 r. sięgnęła aż 15 tysięcy! W tych przypadkach tendencja jest ciągle rosnąca, co pokazuje, że we współczesnych czasach małżeństwo nie jest już sakramentem, do którego przede wszystkim młodzi ludzie nie przywiązują większej wagi.

Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.